Kłamstwo za milion dolarów
4 MARCA, 1994
INCYDENT W RZYMIE
“Próba samobójcza” czy… usiłowanie zabójstwa?
Wypadek w Rzymie jest uparcie określany jako “poprzednia próba samobójcza”, media wydają się akceptować “pełną kontrolę” Courtney bez żadnych zastrzeżeń czy wątpliwości, bez względu na to, co wskazują dowody.
Spotkałem i przeprowadziłem wywiady z innymi, którzy byli w Rzymie z Courtney i Kurtem, gdy zdarzył się ten wypadek, m. in. z Michaelem Dewittem, znanym również jako Cali. Kiedy po raz pierwszy rozpocząłem śledztwo, rozmawiałem o tym także z Courtney, później dyskutowaliśmy o tym jeszcze kilkakrotnie.
Chociaż wspomniano o tym krótko w Podsumowaniu Wydarzeń, prześledzimy zajście w Rzymie bardziej szczegółowo. Po pierwsze muszę wam powiedzieć, że coś w tym zdarzeniu mnie martwi, może nawet mnie trochę PRZERAŻA. Was też powinno przerazić. Kiedy będziecie czytać dalej, przekonacie się, dlaczego tak długo zwlekałem z opublikowaniem tej a całą pewnością niebezpiecznej sprawy.
Jak zwykle, historyjki Courtney ciąż się zmieniają i są niespójne. W jednym z jej pierwszych po incydencie w Rzymie wywiadów, (ale przed śmiercią Kurta), dziennikarz Select Magazine cytuje Courtney:
“W każdym razie, to co chciałam wam powiedzieć, to że była to tylko sprzeczka między mną a Kurtem, OK? To wszystko, co się wydarzyło. Sprzeczka. Był po prostu zdenerwowany, że znalazł się w jakimś okropnym miejscu a ja się z tego cieszyłam i chodziłam na zakupy. To nie był żadne samobójstwo… Teraz, kiedy to wszystko się uspokoi, wrócimy do terapeuty.”
Więc kiedy Kurt wciąż żył, Courtney mówiła prasie, że incydent w Rzymie NIE był “żadnym samobójstwem.” Twierdziła również, że ona i Kurt byli razem w swoim pokoju, pijąc szampana, kiedy ona zasnęła na łóżku.
Biorąc pod uwagę sprawozdania Courtney i opowieści innych, którzy byli wtedy z nimi w Rzymie, okazuje się, ze Courtney była do późna w mieście, świetnie się bawiąc, a Kurt był sam w pokoju hotelowym.
Już wtedy w ich małżeństwie panowało duże napięcie. Niezbyt dobrze się rozumieli. Chociaż sama Courtney wciąż była poważnie uzależniona od narkotyków, wciąż siedziała Kurtowi na karku, namawiając go, by pozostawał czysty. Dlaczego? Ponieważ zbliżała się trasa koncertowa Lollapalooza. Kurta to nie obchodziło, ale Courtney tak! Mimo wszystko było do stracenia mnóstwo pieniędzy.
Kurta traktowano jak pionek. Wszyscy wydawali się dbać tylko o pieniądze. Teraz, pozostawiony sam sobie w pokoju hotelowym, wściekł się. Miał tego dosyć. Napisał do Courtney nieprzyjemny list, mówiąc, że ją opuszcza.
Courtney wróciła do hotelu zanim Kurt opuścił pokój. Zastał Kurta pakującego swoje rzeczy. Przeczytała list, który do niej napisał. Nastąpiła pełna emocji kłótnia. Ostatecznie Courtney słodkimi słówkami przekonała Kurta, żeby został. Pogodzili się. Zamówiono szampana. To mogła być romantyczna noc.
A miała być?

“Mój mąż umiera…
Gdzie jest moja szminka???”
To zdjęcie zostało zrobione zanim Courtney wsiadła do karetki wiozącej Kurta do szpitala. Kurt był w śpiączce po tym, co nazwano “przypadkowym przedawkowaniem narkotyków”.
Później Courtney powiedziała dziennikarzowi z Select Magazine, “Obudziłam się o szóstej rano czy coś koło tego, i sięgnęłam do niego, leciała mu krew z nosa. To było prawie jak John Bonham. Wiem, ze to brzmi ‘gładko’, ale naprawdę myślałam, że on nie żyje”.
Patrząc na zdjęcie, przekonacie się, że Courtney ma świeży makijaż, szminka i tusz do rzęs. Jak przekonaliśmy się przez ostatnie trzy lata, Courtney Love nigdy nie traci sposobności do zdjęcia. Nie mogę powstrzymać się od pytania…KTO ZAWIADOMIŁ PRASĘ?
Tagi: Courtney Love, incydent, Kurt Cobain, Rzym, śledztwo, Tom Grant, Wypadek

