Podsumowanie wydarzeń
FAŁSZYWY RAPORT NA POLICJI
PONIEDZIAŁEK, 4 KWIETNIA
Spotkałem się ponownie z Courtney w Peninsula Hotel. Powiedziała mi, że podając się za matkę Kurta, Wendy O’Connor, zgłosiła zaginięcie.
Śledząc postępy grupy obserwacyjnej w Seattle, wciąż pracowaliśmy z firmą od kart kredytowych. Próbowaliśmy wyśledzić “drogę” karty kredytowej Kurta. Ktoś wciąż próbował użyć jej do różnych celów.
Courtney pouczyła nas, że Kurt zatrzymuje się tylko w najlepszych hotelach. Zaczęliśmy obdzwaniać hotele z listy w książce telefonicznej Seattle. Za którymś razem pomyśleliśmy, że udało nam się go zlokalizować pod jednym z pseudonimów, jakie podała nam Courtney. Powiadomiłem o tym Courtney a ona poprosiła nas, abyśmy obserwowali hotel na wypadek gdyby Kurt chciał się wyprowadzić.
Courtney powiedziała nam, że nie chce, aby Kurt wiedział, że go szuka. Ale podczas wcześniejszej rozmowy telefonicznej powiedziała mi, ze Kurt był “typem samobójcy”. “Wszyscy myślą, że on chce umrzeć” oznajmiła. Więc teraz zacząłem się zastanawiać, dlaczego nie chciałaby żeby policja albo ktoś inny wszedł do jego pokoju i uratował go?
Niecałą godzinę później, Courtney zadzwoniła do mnie i powiedziała, że rozmawiała z osobą w pokoju hotelowym, i że to nie jest Kurt. Oczywiście zacząłem się zastanawiać dlaczego zadzwoniła do jego pokoju, skoro nie chciała, żeby się dowiedział, że go szuka.
ŚRODA, 6 KWIETNIA
Kurta wciąż jeszcze nie odnaleziono. Później tego popołudnia w hotelu zaoferowałem się, ze pojadę do Seattle i poszukam Kurta. Jeden z przyjaciół Courtney w pokoju powiedział, “Dlaczego sama nie pojedziesz tam, Courtney?”
“Nie mogę, mam tu ważne sprawy do załatwienia,” odpowiedziała Courtney
Poprosiłem Courtney by nie mówiła nikomu, że tam jadę, bo mogliby zaalarmować Kurta. Zgodziła się, ale później powiedziała mi, że zadzwoniła do Caliego, żeby mu powiedzieć, że jestem w drodze do Seattle. Wcześniej mówiła mi, że mu nie ufa. Teraz twierdziła “On nikomu nie powie.”
“Ocal ŚWIĘTY OBRAZ AMERYKI, Tom!” Courtney krzyczała dramatycznie, kiedy opuszczałem pokój i kierowałem się na lotnisko.
POSZUKIWANIA W SEATTLE
ŚRODA, 6 KWIETNIA 11:30 W NOCY
Zajechałem po najlepszego przyjaciela Kurta, Dylana Carlsona. Poszliśmy do kawiarni gdzie jedliśmy i planowaliśmy naszą strategię odnalezienia Kurta i sprawdzenia, co się dzieje.
Zapytałem Dylana, czy uważał, że Kurt był “typem samobójcy”. Odpowiedział, “Nie. Zupełnie nie. Jest pod wielką presją, ale całkiem nieźle sobie radzi.”
Zapytałem Dylana, czy kiedykolwiek mówiono mu, że wydarzenie w Rzymie było “próbą samobójczą” a on powiedział, “Nie, Kurt powiedział, że to był tylko wypadek.”
Jeśli Cobain był takim “typem samobójczym” i jeśli naprawdę “próbował się zabić” już miesiąc wcześniej, zastanawiałem się dlaczego nikt nie poinformował o tym jego najlepszego przyjaciela, faceta, z którym się kumplował? Czy nie chcieliby, żeby Dylan miał oko na Kurta? I jeśli Kurt był takim “typem samobójczym”, czy Courtney nie chciałaby się upewnić, że Dylan uniemożliwia mu dostęp do broni?
Dylan powiedział mi, że Kurt bał się “nieproszonych gości” w domu i chciał mieć broń dla ochrony. Więc, powiedział, pomógł mu kupić strzelbę, aby była w domu, kiedy Kurt wróci z kliniki. Dylan powiedział, że Kurt nie chciał rejestrować broni na swoje nazwisko bo policja właśnie skonfiskowała jego pistolety. Nie chciał, żeby wiedzieli, że ma tę strzelbę, bo mogliby też i ją zabrać.
Po opuszczeniu kawiarni, Dylan i ja sprawdziliśmy mieszkanie dilera przy Capitol Hill i kilka hoteli przy Aurora gdzie Kurt się czasem zatrzymywał.
Wspomniałem Dylanowi, że Courtney powiedziała mi, że Kurt zatrzymuje się tylko w “najlepszych hotelach.” Dylan był zdziwiony. “Nie, nieprawda. On zwykle zatrzymuje się w zupełnie zapadłych dziurach.”
Kiedy razem z Dylanem jeździliśmy po okolicach Seattle, zapytałem go czy może nie powinniśmy sprawdzić u matki Kurta w Aberdeen. Dylan odpowiedział, “Nie. Kurt by tam nie pojechał. Niezbyt dobrze rozumiał się z mamą.”
CZWARTEK, 7 KWIETNIA 2:15 RANO
Pojechaliśmy do domu przy Lake Washington. Tak jak poprzednio uzgodniliśmy, Dylan poszedł tam sam, ja czekałem w samochodzie. Jeśli to w ogóle było jeszcze możliwe, nie chcieliśmy alarmować Kurta moją obecnością. Dylan powrócił po przynajmniej pięciu minutach mówiąc, że nikogo nie ma w domu. Zastanawiałem się dlaczego tak długo go nie było, skoro nikogo nie ma w środku?
Pojechaliśmy do płatnego telefonu i zadzwoniliśmy do Courtney. Była w domu Rosemary Carroll w Los Angeles. To Dylan rozmawiał z Courtney. Powiedziałem mu żeby poprosił ją, aby zadzwoniła do firmy od alarmów domowych i poprosiła ich o wyłączenie alarmu tak abyśmy mogli wejść do domu.
Wróciliśmy na Lake Washington i weszliśmy do domu przez nie zamknięte kuchenne okno. Kiedy przeszukiwaliśmy dom Dylan powiedział, “Nigdy nie widziałem, żeby w tym domu było tak czysto.” Telewizor był wciąż włączony w jednej z sypialni na górze i łóżko było nie pościelone. Dylan powiedział mi, że to jest pokój Caliego.
Nie znaleźliśmy Kurta. Dylan nie powiedział mi o pokoju nad garażem, a ja go nie zauważyłem, było ciemno i padało.
Wieczorem pojechaliśmy do małego miasteczka Carnation, położonego około 30 mil na wschód od Seattle, gdzie Cobainowie mieli dwa niezamieszkane domki i kilka akrów ziemi. Ale w ciemnościach Dylan nie był pewien czy potrafi odnaleźć posiadłość. Wzmagający się deszcz nie ułatwiał nam zadania, więc zawróciliśmy. Postanowiliśmy, że spróbujemy innym razem. Odwiozłem Dylana do jego mieszkania i pojechałem do swojego hotelu, żeby przespać się przez parę godzin.
Zajechałem po Dylana później tego ranka i podsumowaliśmy nasze poszukiwania. Zatrzymaliśmy się przy płatnym telefonie i Dylan zadzwonił. Kiedy wrócił do samochodu, powiedział, “Courtney ma kłopoty. Aresztowali ją i jest w szpitalu.”
Dylan i ja spędziliśmy większość tego dnia (wciąż był to czwartek) sprawdzając niektórych kumpli Kurta i rozmawiając z ludźmi, którzy mogli wiedzieć, gdzie jest.
Podczas gdy Courtney wciąż była w szpitalu, Dylan pytał ja przez telefon o dalsze instrukcje. Courtney powiedziała mu, ze chce byśmy wrócili na Lake Washington i poszukali strzelby. Powiedziała, że może być być w ukrytej przegródce w jej szafie.
Ponieważ Cali był w domu w tym czasie, zacząłem się zastanawiać, dlaczego wcześniej go nie poprosiła, żeby to zrobił?
9:45 WIECZOREM
Dylan i ja wróciliśmy do domu przy Lake Washington. W środku, na głównych schodach znalazłem liścik od Caliego. Poprzedniej nocy nie leżał tam. Fragment listu, “Nie mogę uwierzyć, że byłeś w domu i cię nie zauważyłem. Jesteś p___ kutasem, bo nie dzwonisz do Courtney…”
Miałem przeczucie, że to ja, a nie Kurt miałem znaleźć ten liścik. Wydawał się po prostu sztuczny, fałszywy. Kiedy później wspomniałem o tym liście Rosemary Carroll (osobie, która znała Kurta, Courtney i Caliego bardzo dobrze) zgodziła się ze mną, “Prawda Tom? Czy to nie brzmi sztucznie?”
W czwartek 7 kwietnia po południu Cali powiedział przyjaciołom, że wyjeżdża do Los Angeles. Mimo że rozmawiałem z nim później, nigdy nie widziałem ani nie rozmawiałem z nim, kiedy byłem w Seattle szukając Kurta. Czułem, że próbował mnie unikać.
Później Cali twierdził, że od poniedziałku prawie nie było go w domu. Powiedział, że nie przebywał tam, bo Courtney wciąż dzwoniła i mówiła że wie, że Kurt tam jest.
Oczywiste pytanie: jeżeli Caliego prawie nie było w domu, dlaczego tak trudno było mu uwierzyć w to, że Kurt był w domu i on tego nie zauważył? I jeśli Courtney mówiła Caliemu, że wie, że Kurt tam jest, dlaczego nie kazała nam obserwować domu?
Tagi: detektyw, Kurt Cobain, śledztwo, Tom Grant

